My reactions to exhortations to “trust God and not worry” typically fall somewhere between mildly annoyed and raging fury. It feels so pithy and shallow. How exactly do we just *stop* being anxious and afraid? If only it were that simple. Life has me in a
Dzień dobry ???? Jak tam Wasze plany na dłuuugi weekend Nasze troszkę pokomplikowały się, ale w końcu wyjedziemy w środę do lasu, gdzieś bliżej natury daleko od zasięgów Przez ostatnie dni miałam przymusowy odwyk od Internetu, jako że mój „nowy” telefon n