Walczę z urokami jesieni, dobrze że z brakiem głosu wciąż można czytać. Dziś jednak późnym wieczorem pojawi się recenzja Marvina spod pióra fenomenalnej Izy Korsaj. To co ta kobieta stworzyła, a raczej kogo to niewyobrażalne. Lubicie czasem czuć niepokój?
Oftentimes, it takes us buckets of tears, sweat and (literally) blood before we achieve what we want in life. But so long as it means waking up the next day to a morning as majestic and picturesque as this, I would not mind fighting till I shed the last b