2018 to zdecydowanie rok pejzażowych klimatów i ilustracji. Zachłysnęłam się rysowaniem natury, której unikałam przez kilka lat jak ognia. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. To wina tych wyjazdów do Zako, których mam nadzieję, że nie da się już zatrz
O Diário do Luiz é o meu projeto de vida, é meu filho, meu sonho. Eu passei por uma fase onde me vi obrigado a deixá-lo dormindo por um tempo, mas nunca, jamais pensei em abandoná-lo. Agora eu posso dar seguimento a esse projeto do jeito que eu sempre qui