I po raz trzeci w tym roku melduję się z Juraty! Pogoda na razie dopisuje, (chociaż wiatr mógłby się odrobinę uspokoić) i popołudniu udało mi się zaliczyć pierwszą kąpiel w Bałtyku. Przez najbliższy tydzień poza nadrabianiem zaległości książkowych zamierz
O Diário do Luiz é o meu projeto de vida, é meu filho, meu sonho. Eu passei por uma fase onde me vi obrigado a deixá-lo dormindo por um tempo, mas nunca, jamais pensei em abandoná-lo. Agora eu posso dar seguimento a esse projeto do jeito que eu sempre qui